Książkowe podsumowanie pierwszego półrocza 2022

Statystyki 

Jako książkowy cel na cały rok postawiłam sobie przeczytanie ponad 64 książek. Muszę powiedzieć, że idzie mi znakomicie, ponieważ mam już za sobą 42 pozycje!
 
Miesiące okazały się bardzo nierówne, największy flow miałam w kwietniu i maju. W czerwcu niestety pochłonęły mnie studia i były dni, kiedy nie czytałam w ogóle. Ogólnie jestem zadowolona, bo celowałam w czytanie 5-6 książek miesięcznie, natomiast średnio wyszło aż 7 książek na miesiąc.

 
Osobno liczyłam przeczytane strony, jako że uważam, że lepiej to pokazuje, jak dużo faktycznie czytałam. Oczywiście, znaczenie ma wydanie książki, format, liczba dialogów, ale nadal jest to bardziej sensowny wyznacznik niż liczba książek. W końcu czytanie osiemsetstronnicowej „cegły” zajmuje więcej czasu niż dwóch króciutkich po trzysta stron.


Tutaj na przykład widać, że mimo że w kwietniu przeczytałam o dwie książki więcej niż w maju, to łączna liczba stron nie różni się za bardzo.
 
Zrobiłam też podział przeczytanych książek na gatunki. Nieco wątpliwy jest rozdział zwykłej fantastyki od fantastyki młodzieżowej. Ostatecznie zdecydowałam się wrzucić do fantastyki te książki, gdzie klimat fantasy jest bardziej odczuwalny, a książki są raczej 16+, nawet jeśli zaliczają się do Young Adult (np. „Krew i Popiół”, „Miasto mosiądzu”,  „Bogowie i potwory”). Do fantastyki młodzieżowej zaliczałam te dla młodszej młodzieży („Apollo i boskie próby”) albo te, które mają gatunek trudny do określenia (seria o Simonie Snowie, „Susza”).

W tym roku pojawiły się mało typowe dla mnie gatunki, m.in. powieści historyczne albo kryminały i thrillery. 

Książki warte wspomnienia

Podzielę się teraz przeczytanymi w ciągu tego półrocza książkami, które z jakichś powodów uważam, że zasługują na uwagę.

Kate Quinn i jej powieści historyczne

Zaciekawiła mnie tematyka „Kodu Róży” - jest to powieść o trzech kobietach pracujących przy łamaniu szyfrów w Anglii w trakcie II Wojny Światowej. Dostałam porywającą historię, dobrze przemyślaną i wciągającą. Pozostałe dwie książki również oferują ciekawe bohaterki i odkrywane powoli intrygi. Czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Kate Quinn trafiła na moją listę autorek, których nowe książki będę czytać w ciemno.

Porywające sensacje

Polubiłam ten gatunek, bo cóż to dużo mówić - wciąga. „Za zamkniętymi drzwiami” i „Jedno po drugim” przeczytałam z wypiekami na twarzy w ciągu kilku godzin. Uwielbiam to uczucie, gdy nie da się odłożyć książki.

Bridgertonowie

Sięgnęłam z oczywistego powodu - uwielbiam serial. Czy się rozczarowałam? Trudno powiedzieć. Na pewno serial jest lepszy i oferuje nam o wiele więcej niż tylko wątek romantyczny. Oprócz dodania wątków twórcy zmienili nawet nieco niektóre rozwiązania fabularne i - moim zdaniem - na lepsze.

Nie zmienia to jednak faktu, że książki były wspaniałą rozrywką. Trzy pierwsze tomy podobały mi się bardzo, potem chyba zaczęłam się nudzić, bo schematy zaczęły się powtarzać. Nie polecam więc czytania wszystkich części jedna za drugą, natomiast bardzo polubiłam tę serię. Więcej części niestety nie było na Legimi (szósta pojawiła się niedawno, na pewno nadrobię).


Młodzieżówki

Wreszcie zapoznałam się z tą serią, a w maju obejrzałam również serial. Cóż powiedzieć – mamy do czynienia z bardzo uroczą historią związku dwóch chłopaków. Nie jest to zbyt ambitne, ale nie tego oczekujemy. Poza tym, duży plus za podjęcie się też innych wątków, jak na przykład choroby psychicznej.

Jak już przy Alice Oseman jesteśmy, to muszę wspomnieć o „Loveless”. Jest to książka, której główną bohaterką jest dziewczyna aseksualna i aromantyczna, co jest dość oryginalnym wyborem. To sprawia, że oceniam tę powieść całkiem wysoko, chociaż jako typowa obyczajówka młodzieżowa się nie wyróżnia. Jednak liczba momentów, w których utożsamiałam się z bohaterką sprawia, że jest to dla mnie ważna pozycja.


Jestem ciekawa, czy w drugiej połowie roku uda mi się przeczytać więcej. Może tak, w końcu przede mną wakacje? Z drugiej strony wynik z kwietnia ciężko będzie pobić, a wakacje oznaczają też dużo innych aktywności ;)

Co sądzicie o książkach, które tu przedstawiłam? Ile wam się udało przeczytać w ciągu ostatnich sześciu miesięcy?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Najlepsze piosenki Studia Accantus